Małgorzata Skorupa | Psychoterapia
15587
page-template,page-template-full_width,page-template-full_width-php,page,page-id-15587,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0,vc_responsive
 

Psychoterapia

Jak wybrać psychoterapeutę dla siebie?

Czujesz, że tym razem nie poradzisz sobie sam i chciałbyś skorzystać z pomocy specjalisty. Problem w tym, że nie masz pojęcia, jak go wybrać. Na co zwrócić uwagę przy wyborze?

Dobierz podejście do swoich potrzeb

Psychoterapeuci pracują w różnych podejściach, w obrębie których stosuje się odmienne metody. Każde z nich mają swoje zalety i ograniczenia. Dobrze, by podejście pasowało do ciebie, twojej osobowości i oczekiwań.

W podejściu poznawczo – behawioralnym główny nacisk kładzie się na zmianę sposobu myślenia oraz naukę bardziej konstruktywnych zachowań. Techniki stosowane w tym nurcie bywają użyteczne do pracy z zaburzeniami lękowymi m. in. napadami paniki czy fobiami. Pracuje się szybko (czasem wystarczy już kilka sesji) i zadaniowo, a terapeuta jest aktywny i wytycza drogę. Techniki są bardzo skuteczne, choć okazują się niewystarczające w przypadku części problemów.

W podejściu psychodynamicznym wywodzącym się z psychoanalizy cofniesz się do przeszłości i niekoniecznie uświadomionych konfliktów wewnętrznych. Celem jest uwolnienie tego, co niegdyś nie mogło być w pełni przeżyte. Terapeuta jest stosunkowo mało aktywny. Jednocześnie zwraca uwagę na to, co się dzieje w relacji między nim a podopiecznym. Zakłada się, że to, co się dzieje w gabinecie, może być odzwierciedleniem tego, jak osoba funkcjonuje w relacjach z innymi (np. jest wroga, nie ma zaufania, boi się odrzucenia) i jakie może to dla niej powodować konsekwencje. Dzięki temu może zostać wydobyte podczas sesji i stać się przedmiotem pracy terapeutycznej.

Praca w tym podejściu jest zazwyczaj długotrwała, rozłożona w czasie. Dla niektórych osób mała aktywność terapeuty pracującego w tym podejściu jest frustrująca i utrudnia korzystanie z tego rodzaju terapii.

Jeśli zależy ci na wspierającej postawie, zwróć się do terapeuty, który w swoim myśleniu o psychoterapii (czy w ogóle kontakcie z innymi) inspiruje się nurtami humanistycznymi. W podejściach humanistycznych podstawą jest empatyczny kontakt z osobą, ciepło, autentyczność, życzliwość, których wiele osób wcześniej nie zaznało.  Terapię traktuje się jak spotkanie człowieka z drugim człowiekiem, a jej celem jest poszukiwanie spełnienia i dobrostanu osoby zgłaszającej się.

Nie chcesz wybierać między podejściami? Być może najlepsze dla Ciebie będzie podejście integracyjne, w którym łączy się metody stworzone i stosowane w ramach różnych nurtów w zależności od indywidualnych potrzeb osoby. Współcześnie coraz więcej terapeutów dąży do integracji, odchodząc już od zamykania się w ramach jednego nurtu i jakiejś puli technik. Przyświeca temu idea, że biorąc z każdego nurtu, co w nim najlepsze tworzy się coś nawet więcej niż suma poszczególnych metod.

Osobiście jestem zwolenniczką podejścia integracyjnego. W tym podejściu szkolę się i pracuję.  Oznacza to, że zgodnie z potrzebą korzystam z różnych technik: poznawczo – behawioralnych, Gestaltu, terapii schematów, koncepcji psychodynamicznych itd. To wszystko w oparciu o bliskie mi humanistyczne, oparte na empatii myślenia o kontakcie z drugim człowiekiem. Wychodzę z założenia, że metody stworzone i stosowane w różnych podejściach dopełniają się, a ich łączenie sprzyja osiąganiu celów terapeutycznych. Moim zdaniem integracja eliminuje ograniczenia tkwiące w poszczególnych nurtach, a także pozwala dopasować ścieżkę do charakteru osoby i problemu, z którym się zgłasza. Ważne przecież jest zarówno to, co kogoś niegdyś kształtowało i uwolnienie zalegających emocji, schematy, które się w efekcie tego wykształciły, nauka nowych bardziej konstruktywnych zachowań, jak i atmosfera  bezpieczeństwa w gabinecie podczas sesji. Psychoterapia, tak jak ja o niej myślę, ma służyć lepszemu rozumieniu siebie, zwiększać poziom satysfakcji, a także w efekcie prowadzić do realnych, pożądanych przez osobę zmian w życiu. Nie jednak powodowanych zmianami w świecie zewnętrznym, a mających źródło w zmianach w świecie wewnętrznym.

Sprawdź kwalifikacje

Duże znaczenie mają kompetencje specjalisty, czyli to, czy ma ona odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje, by pomagać innym. Niestety przez brak regulacji prawnych dotyczących zawodu psychoterapeuty w naszym kraju w tym zawodzie czasem pracują przypadkowe osoby. Nawet ukończenie studiów psychologicznych (uprawniające do nazywania się „psychologiem”) w większości wypadków nie zapewniają wystarczających kompetencji do prowadzenia terapii. Ważne, by specjalista odbywał lub odbył w przeszłości specjalistyczne szkolenie w szkole psychoterapii rekomendowanej przez godną zaufania instytucję np. Polskie Towarzystwo Psychologiczne czy Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. Zazwyczaj jest to szkolenie 4 – letnie, które jest jakimś wymiernikiem, że osoba w swojej pracy opiera się na sprawdzonych standardach.

Ważne superwizje

Ważne jest również, by psychoterapeuta swoją pracę poddawał regularnej superwizji. Są to spotkania z innym doświadczonym terapeutą, zazwyczaj wyszkolonym do konsultowania pracy terapeutów. Służą one omawianiu trudniejszych sytuacji w terapii i ustalaniu, co dla danej osoby mogłoby być  najbardziej pomocne. Superwizje wpływają z dużą korzyścią na postępy w pracy.

Własna terapia psychoterapeuty

Dobrze, by psychoterapeuta sam miał własne doświadczenia terapeutyczne. Dlaczego? Przejście własnej terapii to doskonała szansa, by zobaczyć, jak to jest po drugiej stronie, a także podszlifować swój warsztat pracy. Kluczowe jest jednak przede wszystkim to, że w trakcie własnej terapii psychoterapeuta odkrywa swoje własne schematy i tendencje. Dzięki temu może być bardziej uważny, by nie ingerowały one w procesy terapeutyczne jego podopiecznych.

Indywidualne preferencje: czy dobrze się czuję z tą osobą?

Kolejna, równie ważna kwestia, to nasze indywidualne preferencje, czyli to, jak czujemy się z danym specjalistą, czy pasuje nam jego osobowość, sposób bycia. Tak jak między ludźmi: z jednymi nam po drodze, z innymi niekoniecznie i nie ma w tym nic złego. Nie ma terapeutów „idealnych” (wszyscy jesteśmy ludźmi), ale przy wyborze warto zwrócić uwagę na swoje odczucia. W końcu w trakcie terapii będzie to osoba, która będzie nam towarzyszyła w podróży po często skrywanych i doskwierających obszarach nas samych.

Uwaga, czasami dzieje się tak, że wskutek niewspierających relacji z ważnymi osobami z przeszłości (rodzicami) przenosimy negatywne oczekiwania na relacje z terapeutą, a w gabinecie lub przed wizytą pojawiają się nieprzyjemne, myśli, np. że terapeuta źle o mnie pomyśli, będzie osądzał czy krytykował i co za tym idzie pojawia się strach, niepewność, poczucie zagrożenia, brak zaufania. To naturalne, że pierwszym wizytom mogą towarzyszyć obawy – w końcu to nowa sytuacja i zazwyczaj nie do końca wiemy, czego się spodziewać. Obawy są z zasady większe, jeśli o ludziach nauczyliśmy się niegdyś, że mogą być zagrożeniem, nie wsparciem. To, co się dzieje między terapeutą a osobą w terapii może stać się ważnym elementem pracy i pomagać zmieniać negatywne wzorce. Dobrze pamiętać, że psychoterapeuta jest po to, by Tobie pomóc, a nie oceniać czy atakować. Być może warto zebrać się na odwagę 🙂